Niedziela, 26 lipca 2026
Imieniny: Anna, Mirosława, Grażyna
Polityka krajowa

Rząd chce ukrócić nadużycia w publicznej ochronie zdrowia

03.07.2026 Wideo
Premier Donald Tusk zapowiedział twarde działania wobec nadużyć w publicznej ochronie zdrowia i przyspieszenie e-rejestracji. Rząd chce zamknąć drogę do omijania kolejek i uprzywilejowanego dostępu do wizyt.
Wideo Rząd chce ukrócić nadużycia w publicznej ochronie zdrowia

Rząd zapowiada koniec uprzywilejowanego dostępu do wizyt

Premier Donald Tusk zapowiedział zdecydowane działania wobec nadużyć w publicznej ochronie zdrowia i podkreślił, że dostęp do świadczeń ma być równy dla wszystkich, bez wyjątków. W centrum zmian znalazły się praktyki, które mają prowadzić do uprzywilejowanego traktowania wybranych pacjentów, w tym tak zwane „saloniki VIP”. Szef rządu zaznaczył, że system ma zostać zorganizowany tak, aby nie dało się go wykorzystywać. W jego ocenie konsekwencje mają być wyciągane wobec osób, które dopuszczają się nieprawidłowości.

To ważny sygnał dla pacjentów, którzy od lat mierzą się z problemem długich kolejek, trudnościami w zapisach i poczuciem nierównego traktowania. Równy dostęp do leczenia w publicznym systemie nie oznacza jedynie zapisów w przepisach, ale także praktykę działania szpitali i przychodni. Właśnie dlatego rząd akcentuje potrzebę uszczelnienia całego mechanizmu, a nie tylko reagowania na pojedyncze przypadki. W tle jest też oczekiwanie społeczne, by publiczne pieniądze zapewniały realnie taką samą szansę leczenia każdemu ubezpieczonemu.

„Dla rządu najważniejsze jest skuteczne wyeliminowanie nadużyć i patologii, które są efektem złej woli pojedynczych lekarzy oraz słabości systemu. Nie będzie żadnej pobłażliwości dla takich praktyk, a konsekwencje będą wyciągane”

Donald Tusk, premier

Władze podkreślają, że problem nie dotyczy wyłącznie jednej placówki, ale ma charakter szerszy i pokazuje słabości całego systemu. Z tego powodu działania mają objąć nie tylko ujawnione nieprawidłowości, lecz także mechanizmy, które pozwalają omijać zasady dostępu do świadczeń. W praktyce chodzi o to, by pacjent nie był uzależniony od znajomości, nieformalnych układów czy dodatkowych przywilejów. Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim oczekiwanie, że kolejka będzie kolejką, a nie systemem przeznaczonym dla wybranych.

Szpital Południowy pokazał problem szerszy niż jedna placówka

Rząd zwraca uwagę, że nieprawidłowości ujawnione w Szpitalu Południowym w Warszawie nie są odosobnionym przypadkiem. Według przedstawionej oceny pokazują one problemy występujące w wielu polskich placówkach i związane zarówno z błędami ludzi, jak i z niedoskonałością systemu. W tym kontekście pojawiła się informacja o dymisjach osób odpowiedzialnych za sytuację w tej placówce. Wśród nich znalazły się także dzisiejsze rezygnacje dwóch wiceprezydent Warszawy.

Przekaz rządu jest jednak szerszy niż sama odpowiedzialność personalna. Chodzi o to, by podobne sytuacje nie powtarzały się w innych szpitalach i by nie było przestrzeni do tworzenia nieformalnych ścieżek obsługi pacjentów. W praktyce takie mechanizmy uderzają w zwykłych obywateli, którzy często czekają miesiącami na konsultację, badanie albo zabieg. Dlatego władze wskazują, że konieczne jest nie tylko rozliczenie pojedynczych decyzji, ale także zmiana sposobu działania całego systemu.

W centrum uwagi znalazły się najbardziej rażące nadużycia, w tym właśnie funkcjonowanie tak zwanych „saloników VIP”. Według zapowiedzi mają one zniknąć, ponieważ są sprzeczne z zasadą równości dostępu do publicznej ochrony zdrowia. Podobnie oceniane są inne praktyki, które powodują omijanie obowiązujących zasad. Dla pacjenta oznacza to prosty postulat: bez względu na pozycję, kontakty czy status każdy powinien trafiać do lekarza według tych samych reguł.

E-rejestracja ma uporządkować kolejki i ujawnić nieprawidłowości

Jednym z kluczowych elementów zapowiedzianych zmian ma być przyspieszenie prac nad wdrożeniem e-rejestracji. Premier polecił maksymalne przyspieszenie tego procesu, bo nowy system ma zwiększyć przejrzystość zapisów na wizyty i pomóc w ujawnianiu nadużyć. W praktyce oznacza to większą kontrolę nad tym, kto, kiedy i na jakich zasadach trafia do kolejki. Rząd liczy, że cyfrowe rozwiązanie ograniczy pole do nieformalnych zapisów i manipulowania terminami.

Wskazano również na potrzebę zakończenia praktyk związanych z omijaniem kolejek, w tym nieformalnego funkcjonowania tak zwanego „zeszytu” w szpitalach. Tego typu rozwiązania mają być zastąpione przez system, który da się zweryfikować i który pozwoli śledzić przepływ pacjentów. Z perspektywy obywateli jest to istotne, bo przejrzysta rejestracja może oznaczać mniej chaosu i większą przewidywalność leczenia. Dla personelu medycznego ma to natomiast uporządkować odpowiedzialność i ograniczyć sytuacje sporne.

„Wydałem polecenie maksymalnego przyspieszenia prac nad ostatecznym wdrożeniem e-rejestracji. Rozwiązanie zapewni transparentność kolejek i ułatwi wskazanie, gdzie doszło do nieprawidłowości”

Donald Tusk, premier

Rząd podkreśla, że uszczelnienie systemu leży w interesie nie tylko pacjentów, ale też zdecydowanej większości lekarzy, pielęgniarek i pozostałych pracowników ochrony zdrowia. To ważne, bo w debacie publicznej często mieszają się interesy całego środowiska z działaniami pojedynczych osób. W tym ujęciu e-rejestracja nie ma być narzędziem represji, lecz sposobem na uporządkowanie zasad i ograniczenie podejrzeń. Jeśli proces zapisów stanie się bardziej przejrzysty, łatwiej będzie wskazać, gdzie dochodzi do błędów i nadużyć.

Kontrola wielu miejsc pracy i wysokich zarobków medyków

Wśród tematów poruszonych przez premiera znalazła się także kwestia tak zwanych „lekarzy milionerów” oraz „lekarzy z walizkami”. Chodzi o osoby, które mają wykorzystywać system ochrony zdrowia do realizowania drogich procedur w wielu placówkach i osiągania bardzo wysokich dochodów, a jednocześnie de facto nie zajmować się pacjentem w sposób oczekiwany od publicznej służby zdrowia. Szef rządu zapowiedział, że takie zjawisko musi zostać ukrócone. Zaznaczył też, że potrzebne są klarowne rekomendacje systemowe w tej sprawie.

Premier zwrócił się do kierownictwa Ministerstwa Zdrowia i NFZ, oczekując konkretnych propozycji zmian. Jednym z pomysłów ma być zapewnienie odpowiedniej instytucji w resorcie zdrowia wglądu w to, kto, ile i w ilu miejscach zarabia z państwowych środków. Według rządu ma to zwiększyć przejrzystość i ograniczyć sytuacje, w których publiczny system staje się nieczytelny. Jednocześnie władze podkreślają, że chodzi o poszanowanie pracy i wynagrodzeń personelu medycznego, a nie o podważanie zasadnych zarobków.

„Wiemy, że istnieje zjawisko tzw. „lekarzy z walizkami”, którzy realizują drogie procedury w wielu placówkach, generując bardzo wysokie dochody, ale de facto nie zajmują się pacjentem. To zjawisko musi być ukrócone”

Donald Tusk, premier

Premier zaapelował też do środowiska lekarskiego o współpracę przy porządkowaniu systemu i ograniczaniu nieprawidłowych praktyk. Jego zdaniem nie jest to pole do konfrontacji, ale do wspólnego naprawiania mechanizmów, które szkodzą zarówno chorym, jak i uczciwym medykom. W praktyce dla pacjentów najważniejsze jest to, by lekarz był dostępny w ramach publicznej opieki zdrowotnej na przejrzystych zasadach. Dla samych lekarzy natomiast uporządkowane reguły mogą oznaczać mniej podejrzeń i większe zaufanie społeczne.

Bezpieczeństwo, NATO i większa odpowiedzialność Europy

W wystąpieniu premiera pojawił się także wątek bezpieczeństwa i przygotowań Polski do szczytu NATO w Ankarze. Donald Tusk przypomniał o rosnącej odpowiedzialności Europy za własne bezpieczeństwo, zwłaszcza w obszarze finansowania i gotowości militarnej w zakresie broni konwencjonalnej. W jego ocenie szczyt NATO w Ankarze ma zakończyć etap, w którym Europa, w tym Polska, bierze większą odpowiedzialność za własną obronność. Podkreślił również, że Polska jest w tym zakresie przykładem dla NATO.

Szef rządu mówił też o współpracy między Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i Radosławem Sikorskim przy informowaniu Prezydenta o stanowisku rządu. Zaznaczył, że ma to być przekazywane precyzyjnie, bo prezydent reprezentuje Polskę na szczytach NATO zgodnie z wieloletnią tradycją. Choć te kwestie dotyczą polityki międzynarodowej, dla zwykłych obywateli mają znaczenie bardzo praktyczne: bezpieczeństwo kraju wpływa na stabilność państwa, a stabilność państwa przekłada się także na zdolność do finansowania usług publicznych, w tym ochrony zdrowia.

  • Szpital Południowy w Warszawie stał się przykładem problemów, które według rządu występują także w innych placówkach.
  • Premier polecił maksymalne przyspieszenie wdrożenia e-rejestracji, aby zwiększyć przejrzystość kolejek.
  • Władze chcą wyeliminować „saloniki VIP”, nieformalne „zeszyty” i inne sposoby omijania kolejek.
  • Poruszono też temat „lekarzy milionerów” i „lekarzy z walizkami”, których działalność ma zostać ograniczona.
  • W sprawach bezpieczeństwa wskazano na szczyt NATO w Ankarze oraz większą rolę Europy w obronności.

Całość zapowiedzi pokazuje, że rząd chce jednocześnie uporządkować publiczną ochronę zdrowia i przypomnieć o szerszym tle bezpieczeństwa państwa. Dla mieszkańców oznacza to oczekiwanie, że system leczenia stanie się bardziej sprawiedliwy, a kolejki bardziej czytelne. Jeśli zapowiadane rozwiązania rzeczywiście wejdą w życie, pacjenci mają zyskać większą pewność, że obowiązują ich te same zasady co wszystkich innych. To właśnie od tego zależy zaufanie do publicznej służby zdrowia i poczucie, że państwo działa według jednych reguł dla wszystkich.