Poniedziałek, 27 lipca 2026
Imieniny: Natalia, Aureliusz, Rudolf
Polityka krajowa

Tusk po szczycie V4: region może znów mocno wpływać na decyzje w Europie

23.06.2026 Wideo
Po dwóch latach przerwy szefowie rządów państw V4 wrócili do wspólnych rozmów. Donald Tusk ocenił po spotkaniu pod Budapesztem, że Grupa Wyszehradzka może odzyskać znaczenie w Europie.
Wideo Tusk po szczycie V4: region może znów mocno wpływać na decyzje w Europie

Po dwóch latach wrócił formalny szczyt szefów rządów V4

Grupa Wyszehradzka znów usiadła do stołu w pełnym formacie premierów. Pod Budapesztem odbyło się pierwsze formalne spotkanie szefów rządów państw V4 od 2024 roku. W rozmowach uczestniczyli liderzy Polski, Czech, Słowacji i Węgier, czyli czterech krajów tworzących ten regionalny blok współpracy. Dla regionu Europy Środkowo-Wschodniej to ważny sygnał, bo od dłuższego czasu brakowało spotkań na tym szczeblu.

Premier Donald Tusk podkreślił, że powrót do regularnej współpracy może mieć realne znaczenie dla pozycji państw regionu w Unii Europejskiej. Zwrócił uwagę, że każde z tych państw może ponownie odgrywać istotną rolę w kształtowaniu wydarzeń i debaty europejskiej. Według szefa polskiego rządu wspólne działania są możliwe nawet mimo istniejących różnic politycznych. Kluczowe ma być jednak odbudowanie zasad, na których V4 wcześniej potrafiła skutecznie działać.

"Wszystko zależy od tego, czy wrócimy do sposobu działania opartego na zaufaniu i wzajemnej lojalności"

Donald Tusk, premier

To właśnie kwestia zaufania i lojalności została wskazana jako warunek odbudowy znaczenia Grupy Wyszehradzkiej. Premier zaznaczył, że najlepsze efekty współpraca V4 przynosiła wtedy, gdy partnerzy byli przekonani o swoich dobrych intencjach. W praktyce chodzi o zdolność do szukania wspólnego stanowiska tam, gdzie interesy państw regionu są zbieżne. Taki model działania ma pozwalać na skuteczniejsze zabieranie głosu w sprawach istotnych dla całej Europy Środkowo-Wschodniej.

  • Spotkanie pod Budapesztem było pierwszym formalnym szczytem Grupy Wyszehradzkiej od 2024 roku.
  • Poprzedni szczyt V4 z udziałem szefów rządów odbył się w lutym 2024 roku w Pradze.
  • Grupę Wyszehradzką tworzą cztery państwa: Polska, Czechy, Słowacja i Węgry.

Premier wskazał obszary, w których kraje regionu mają wspólne interesy

Donald Tusk wyraźnie zaznaczył, że mimo sporów i różnic między państwami V4 nadal istnieje szeroka lista tematów, które łączą region. Wśród najważniejszych wymienił bezpieczeństwo energetyczne, politykę klimatyczną, migrację, politykę spójności oraz rolnictwo. To właśnie w tych obszarach, zdaniem premiera, współpraca może przynieść najbardziej konkretne skutki. Mowa o sprawach, które bezpośrednio przekładają się na gospodarkę, rynek energii, fundusze europejskie i sytuację mieszkańców krajów naszego regionu.

Szef rządu ocenił, że państwa Europy Środkowo-Wschodniej są w stanie skuteczniej reprezentować swoje interesy, jeśli działają razem. Chodzi nie tylko o sam wpływ na debatę, ale także o możliwość realnego oddziaływania na decyzje zapadające w Europie. Tusk podkreślił, że w kluczowych dla regionu sprawach więcej jest elementów wspólnych niż punktów spornych. Taki przekaz padł wprost podczas rozmów premierów, co pokazuje, że strona polska stawia na pragmatyczną współpracę tam, gdzie jest ona możliwa.

"Jeśli zawsze będziemy rozumieli, że to, co nas łączy niezależnie od konfliktów, jest silniejsze niż to, co nas dzieli, to Europa zacznie nas słuchać"

Donald Tusk, premier

Wypowiedzi premiera wskazują, że chodzi o odbudowanie sprawczości regionu w ramach Unii Europejskiej. W praktyce taka współpraca może oznaczać silniejsze stanowisko podczas negocjacji dotyczących energii, zasad polityki migracyjnej, kształtu wspólnej polityki rolnej czy podziału funduszy spójności. To obszary, w których decyzje podejmowane na poziomie europejskim mają bezpośredni wpływ na samorządy, przedsiębiorców, rolników i odbiorców energii. Z tego punktu widzenia powrót do rozmów w formacie V4 ma znaczenie nie tylko dyplomatyczne, ale również praktyczne.

Silniejsza pozycja wobec największych graczy w Unii Europejskiej

Premier mówił również o politycznej wadze Grupy Wyszehradzkiej jako wspólnego głosu państw wschodniej flanki i nowych członków Unii Europejskiej. Zwrócił uwagę, że kiedy V4 działała solidarnie, stawała się punktem odniesienia dla innych krajów tej części Europy. Według niego nie ma powodu, by taki model nie wrócił, zwłaszcza w sytuacji, gdy pojedynczym państwom trudniej samodzielnie konfrontować swoje stanowisko z największymi graczami w Europie. Chodzi zarówno o relacje z najważniejszymi państwami UE, jak i o spory z unijną administracją.

"Wtedy, kiedy V4 był lojalny i solidarny, dawał też takie światło nadziei wszystkim państwom ze wschodniej flanki, wszystkim tzw. nowym członkom Unii Europejskiej. Nie widzę żadnego powodu, żeby znowu V4 był takim drogowskazem dla tych wszystkich, którzy w konfrontacji z Niemcami, z Francją, z biurokracją brukselską w samotności nie mają szans"

Donald Tusk, premier

W tej części wystąpienia premier podkreślił znaczenie wspólnego działania nie tylko dla czterech państw V4, ale szerzej dla całego regionu. Taka współpraca ma wzmacniać pozycję Europy Środkowo-Wschodniej wewnątrz Unii Europejskiej i zwiększać skuteczność reprezentowania regionalnych interesów na forum europejskim. To ważny element zwłaszcza wtedy, gdy omawiane są rozwiązania dotyczące finansowania, bezpieczeństwa, rolnictwa czy transformacji energetycznej. Z perspektywy Polski oznacza to próbę budowania większej siły negocjacyjnej razem z najbliższymi sąsiadami.

"Gdy Grupa Wyszehradzka była jak jedna pięść, to byliśmy w stanie nie tylko wpływać, ale również narzucać decyzje w Europie"

Donald Tusk, premier

Spotkanie pod Budapesztem nie oznacza automatycznie pełnej zgodności między wszystkimi członkami V4, ale pokazuje, że kanał politycznego dialogu został utrzymany i ponownie uruchomiony na najwyższym szczeblu. Strona polska jasno zasygnalizowała, że widzi sens dalszej współpracy w konkretnych obszarach, mimo różnic między partnerami. Decyzja o powrocie do formalnego formatu rozmów została więc zrealizowana w trybie szczytu premierów, po przerwie trwającej od ostatniego spotkania w Pradze. Teraz kluczowe będzie to, czy za deklaracjami pójdą wspólne działania w najważniejszych sprawach dla regionu.