Niedziela, 26 lipca 2026
Imieniny: Anna, Mirosława, Grażyna
Polityka krajowa

W lipcu ruszy rejestr umów, a rząd zapowiada kontrole w ochronie zdrowia

17.06.2026 Wideo
W lipcu zacznie działać centralny rejestr umów, a jeszcze na obecnym posiedzeniu Sejmu mają pojawić się przepisy o kontroli płac lekarzy. Rząd zapowiada też szerokie kontrole w ochronie zdrowia.
Wideo W lipcu ruszy rejestr umów, a rząd zapowiada kontrole w ochronie zdrowia

Rząd zapowiada szeroką kontrolę systemu ochrony zdrowia

W centrum zapowiedzianych działań znalazł się problem, który od lat budzi frustrację pacjentów: nierówny dostęp do leczenia, długie kolejki oraz podejrzenia, że o tempie przyjęcia do lekarza lub szpitala mogą decydować nie tylko formalne zasady, ale także osobiste relacje. Premier Donald Tusk ogłosił, że system wymaga radykalnej naprawy, a pierwszym krokiem ma być akcja kontrolna pozwalająca szybko ustalić skalę problemu i przygotować konkretne rozwiązania. Chodzi nie tylko o pojedyncze przypadki, lecz o mechanizmy, które przez lata mogły utrwalać nierówności między pacjentami.

Dla zwykłych mieszkańców najważniejsze jest to, że kontrole mają objąć zarówno sposób wydawania publicznych pieniędzy, jak i zasady dostępu do świadczeń. W praktyce oznacza to sprawdzanie, czy środki przeznaczane na leczenie rzeczywiście służą pacjentom, czy też w zbyt dużej części są konsumowane przez koszty płacowe. Rząd podkreśla, że w części placówek udział wydatków na wynagrodzenia urósł do poziomu niemal pochłaniającego cały budżet szpitala, co ogranicza możliwości finansowania samego leczenia, sprzętu czy organizacji pracy oddziałów.

"System, w którym znajomości mogą decydować o tempie dostępu do lekarza czy leczenia szpitalnego, wymaga radykalnych zmian. Dlatego niezbędna jest akcja kontrolna, która pozwoli zbudować możliwie szybki obraz koniecznych działań"

Donald Tusk, Premier

"Nikogo nie obwiniam, ale system jest naprawdę zwyrodniały. Przez całe lata był coraz bardziej nastawiony na śrubowanie wynagrodzeń części lekarzy. Doszło do takich dysproporcji, że są szpitale, w których koszty wynagrodzeń stanowią niemal całość wszystkich wydatków"

Donald Tusk, Premier

Zapowiedź działań oznacza także, że pod lupą znajdą się sytuacje, w których część lekarzy mogła wykorzystywać luki systemowe do osiągania nieuzasadnionych korzyści finansowych. Wskazano tu między innymi na przypadki świadczenia pracy jednocześnie w kilku miejscach. To temat istotny nie tylko z perspektywy finansów publicznych, ale również bezpieczeństwa pacjentów i realnej dostępności lekarzy w konkretnych placówkach.

  • W części szpitali koszty wynagrodzeń sięgają prawie 100% budżetu placówki.
  • Nowe przepisy o kontroli płac mają zostać przyjęte jeszcze podczas obecnego posiedzenia Sejmu.
  • W lipcu zacznie obowiązywać ustawa wprowadzająca centralny rejestr umów jednostek sektora finansów publicznych.
  • Kontrole mają objąć także przypadki pracy lekarzy w kilku miejscach jednocześnie.

Większa przejrzystość płac i wydatków ma uderzyć w nadużycia

Jednym z najważniejszych elementów planowanych zmian jest zwiększenie transparentności wynagrodzeń w publicznej ochronie zdrowia. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który ma dać agencji podległej Ministerstwu Zdrowia narzędzia do skutecznego monitorowania wynagrodzeń lekarzy. Według zapowiedzi kontrola ma dotyczyć konkretnych osób i konkretnych płac, a więc nie będzie ograniczać się do ogólnych zestawień czy zbiorczych danych.

Dla pacjenta może to brzmieć technicznie, ale skutki są bardzo praktyczne. Jeśli państwo zyska realną możliwość sprawdzania, jak rozdzielane są pieniądze w szpitalach i przychodniach, łatwiej będzie ocenić, czy publiczne środki są wydawane racjonalnie. Większa przejrzystość ma też pomóc w odbudowie zaufania społecznego, które słabnie zawsze wtedy, gdy pacjenci słyszą o wysokich kosztach systemu, a jednocześnie sami zmagają się z odległymi terminami wizyt, ograniczoną liczbą miejsc na oddziałach czy problemami z dostępem do badań.

"Wczoraj Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który wreszcie umożliwi agencji podległej Ministerstwu Zdrowia skuteczne kontrolowanie i monitorowanie wynagrodzeń lekarzy. Będzie to dotyczyło konkretnych osób i konkretnych płac"

Donald Tusk, Premier

"Mam nadzieję, że we współpracy ze środowiskiem medycznym będziemy poszukiwać kolejnych rozwiązań prawnych, które uniemożliwią nadużywanie systemu"

Donald Tusk, Premier

Znaczenie ma również wejście w życie centralnego rejestru umów jednostek sektora finansów publicznych. W praktyce pozwoli to lepiej kontrolować umowy zawierane przez publiczne podmioty lecznicze, w tym samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej. To kolejny krok w stronę sytuacji, w której obywatel, instytucje kontrolne i państwo będą miały pełniejszy obraz tego, na co faktycznie trafiają pieniądze przeznaczone na zdrowie.

NIK sprawdzi wydatkowanie pieniędzy, a w tle sprawa Szpitala Południowego

Premier zapowiedział również skierowanie wniosku do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kompleksowych kontroli dotyczących wydatkowania środków publicznych w ochronie zdrowia. Celem ma być przygotowanie szczegółowego raportu oraz wskazanie tych miejsc, w których mogło dochodzić do nadużyć. To ważny sygnał, bo pokazuje, że sprawdzane mają być nie tylko rozwiązania systemowe, ale także konkretne decyzje finansowe i organizacyjne podejmowane w placówkach.

Jeżeli kontrolerzy stwierdzą nieprawidłowości lub naruszenia prawa, sprawy mają być kierowane dalej. W uzasadnionych przypadkach może to oznaczać zawiadomienia do prokuratury. Z punktu widzenia mieszkańców to zapowiedź, że państwo chce nie tylko opisać problem, ale również wyciągać konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za ewentualne nadużycia przy wydawaniu publicznych pieniędzy.

"Zwróciłem się do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kompleksowych kontroli. Chcę otrzymać szczegółowy raport oraz wnioski dotyczące miejsc, w których dochodziło do nadużyć. W uzasadnionych przypadkach sprawy będą kierowane również do prokuratury"

Donald Tusk, Premier

W zapowiedziach padło też odniesienie do sprawy Szpitala Południowego i medialnych sugestii dotyczących korzystania ze świadczeń poza kolejnością lub z dodatkowymi ułatwieniami, także w odniesieniu do polityków Koalicji Obywatelskiej. Premier zaznaczył, że każda osoba, której taka sytuacja dotyczy, będzie musiała publicznie wyjaśnić okoliczności. Oczekiwane są również precyzyjne informacje od samego szpitala i warszawskiego samorządu, a sygnały płynące wokół sprawy mają być na tyle poważne, by placówka rozważyła także decyzje personalne.

"Dzisiaj w mediach pojawiają się sugestie dotyczące Szpitala Południowego i korzystania z usług poza kolejnością czy z ułatwieniami, także w odniesieniu do polityków Koalicji Obywatelskiej. Każdy, kto znajdzie się w tej sytuacji, będzie musiał publicznie wytłumaczyć, jak było naprawdę. Oczekuję również od szpitala i samorządu warszawskiego precyzyjnych informacji. Jest też wystarczająco dużo sygnałów, żeby szpital podjął także decyzje personalne"

Donald Tusk, Premier

"Nie może pozostać żadna dwuznaczność i wszystko musi być wyjaśnione do samego spodu"

Donald Tusk, Premier

"Jeśli okaże się, że złamano prawo, sprawą zajmie się prokuratura, a jeśli doszło do naruszenia dobrych obyczajów, będzie to skutkować odpowiedzialnością polityczną"

Donald Tusk, Premier

Co to oznacza dla pacjentów i szpitali

Dla obywateli kluczowe znaczenie ma to, czy zapowiadane działania przełożą się na bardziej uczciwe zasady korzystania z publicznej ochrony zdrowia. Jeżeli kontrole potwierdzą, że część problemów wynika z niewłaściwego podziału pieniędzy, braku przejrzystości lub nieformalnych przywilejów, możliwe będą zmiany ograniczające takie praktyki. Pacjenci oczekują przede wszystkim, by o kolejności leczenia decydował stan zdrowia i obowiązujące procedury, a nie znajomości czy pozycja publiczna.

Rząd podkreśla, że podobne zjawiska mają szerszy charakter i nie da się ich usunąć jedną decyzją administracyjną. Dlatego mowa jest o potrzebie współpracy wszystkich sił politycznych, Prezydenta oraz środowiska medycznego. Bez takiego porozumienia trudno będzie przeprowadzić trwałe zmiany, bo naprawa systemu wymaga jednocześnie nowych przepisów, skutecznego nadzoru i akceptacji tych środowisk, które na co dzień organizują leczenie pacjentów.

"Znajomości nie mogą decydować o tempie dostępu do lekarza czy szpitala. System wymaga radykalnej naprawy i wspólnej odpowiedzialności wszystkich środowisk politycznych"

Donald Tusk, Premier

Na dziś najważniejszy jest sygnał, że państwo chce zebrać pełny obraz sytuacji i na tej podstawie przygotować zmiany systemowe. Jeżeli nieprawidłowości zostaną potwierdzone, konsekwencje mają objąć również osoby pełniące funkcje publiczne. Dla szpitali oznacza to większą presję na przejrzystość finansów i organizacji pracy, a dla pacjentów – nadzieję, że publiczna ochrona zdrowia będzie działać bardziej sprawiedliwie i skuteczniej wykorzystywać pieniądze przeznaczone na leczenie.