Poniedziałek, 27 lipca 2026
Imieniny: Natalia, Aureliusz, Rudolf

Ognisko na Sportowej znów połączyło Kłodnicę. Strażacy z OSP pokazali sprzęt

Reklamuj sie w tym artykule

Wieczór pachniał dymem z ogniska, a na boisku raz po raz wybuchał śmiech dzieci. Kłodnica znów spotkała się w dobrze znanym miejscu - na boisku przy ul. Sportowej, które po raz kolejny zamieniło się w przestrzeń sąsiedzkiej rozmowy i wspólnego spędzania czasu.

Osiedlowe ognisko przyciągnęło mieszkańców, którzy przyszli zarówno na chwilę pogawędki, jak i na dłuższe spotkanie przy ogniu. Nie zabrakło też najmłodszych - to właśnie oni najszybciej oblegli strażacki wóz, który stał się jedną z największych atrakcji wydarzenia.

OSP Kłodnica z pokazem i rozmową o bezpieczeństwie

Ważną częścią spotkania była obecność druhów z OSP Kłodnica. Strażacy opowiadali o swojej codziennej służbie, a także tłumaczyli, jak wygląda ich praca od kuchni - od wyjazdów do zdarzeń po działania związane z bezpieczeństwem mieszkańców. Towarzyszyła temu prezentacja strażackiego wyposażenia, która budziła spore zainteresowanie wśród uczestników.

„Zależało nam, żeby mieszkańcy mogli nie tylko zobaczyć sprzęt, ale też porozmawiać o tym, jak wygląda nasza służba i co robić, by czuć się bezpieczniej na co dzień.”

OSP Kłodnica

Dla wielu osób była to okazja, by z bliska obejrzeć wyposażenie, o którym zwykle słyszy się tylko przy okazji interwencji. Dzieci szczególnie chętnie zaglądały do wozu i wypatrywały elementów, które wcześniej znały wyłącznie z opowieści i filmów.

Poczęstunek i sąsiedzka atmosfera

O stronę organizacyjną i poczęstunek zadbała Rada Osiedla Kłodnica. Przy ognisku nie brakowało rozmów, integracji i chwil, które pokazują, że takie lokalne inicjatywy mają wciąż moc przyciągania - zwłaszcza gdy wokół jest miejsce na wspólne spędzanie czasu i swobodną wymianę zdań.

  • boisko przy ul. Sportowej ponownie stało się miejscem spotkania mieszkańców
  • OSP Kłodnica zaprezentowała sprzęt i opowiadała o bezpieczeństwie oraz swojej służbie
  • Rada Osiedla Kłodnica przygotowała poczęstunek, dzięki czemu uczestnicy nie odchodzili głodni

Ostatecznie to nie tylko ogień i kiełbaski były tu najważniejsze, ale atmosfera - spokojna, rodzinna i sąsiedzka. Kłodnica po raz kolejny pokazała, że warto spotkać się blisko domu, porozmawiać i lepiej poznać tych, z którymi dzieli się codzienność.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
KJ

Katarzyna Jurewicz

Pisze o kulturze i ludziach, szukając historii, które budują lokalną tożsamość i łączą pokolenia.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!