Wtorek, 28 lipca 2026
Imieniny: Wiktor, Walenty, Innocenty

Wandal zniszczył cztery Koziołki w jeden tydzień. Monitoring ma go w pełni udokumentowanego

Reklamuj sie w tym artykule

Miejski monitoring nie dał wandalowi żadnych szans na anonimowość. Kamery zarejestrowały chuligana, który w ciągu ostatnich dni zniszczył lub skradł aż cztery kultowe figurki Koziołków – a próbował dobrać się do kolejnych. Materiał z kilkunastu kamer jest już w rękach policji, a miasto apeluje, by sprawca dobrowolnie się zgłosił, zanim konsekwencje staną się jeszcze dotkliwsze.

Kamera nie kłamie – pełna dokumentacja wandalizmu

Strażnicy miejscy dokładnie prześledzili trasę przemieszczania się sprawcy. Z nagrań wynika, jak był ubrany, jakich narzędzi używał i o której godzinie pojawił się przy każdej z figurek. Wszystkie te szczegóły zostały spisane i dołączone do zawiadomienia skierowanego do Komendy Powiatowej Policji.

Co istotne, wizerunek wandala został w opublikowanym materiale zamazany zgodnie z przepisami, ale pełna, nieprzetworzona wersja nagrań trafiła do funkcjonariuszy. Zdaniem służb zgromadzone dowody są jednoznaczne i nie pozostawiają wątpliwości co do tożsamości sprawcy. Każdy kolejny akt wandalizmu zwiększa wartość szkód, a tym samym – wysokość kary, jaką wandal będzie musiał ponieść.

Cztery Koziołki zniszczone w ciągu tygodnia

Pierwszym celem był „Drwal” z Kłodnicy, który został zniszczony w ubiegłym tygodniu. Niemal natychmiast po tym zdarzeniu z Parku Pojednania skradziono „Harcerza”, a pomnik ZAKSY padł ofiarą dewastacji. Kolejną uszkodzoną figurką okazał się „Ratownik” stojący przy krytej pływalni. Łącznie w ciągu siedmiu dni zniszczeniu uległy cztery charakterystyczne rzeźby.

Monitoring pokazał również, że wandal próbował dobierać się do innych figurek, ale najwyraźniej zrezygnował lub został spłoszony. Służby podkreślają, że nie są to „głupie żarty”, lecz celowe, zaplanowane niszczenie wspólnego mienia. Każda z figurek ma dla mieszkańców wartość sentymentalną i symboliczną – to nie są zwykłe przedmioty, a elementy lokalnej tożsamości.

Apel o pomoc i dobrowolne zgłoszenie

Straż Miejska oraz policja proszą wszystkich, którzy byli świadkami zdarzeń lub posiadają jakiekolwiek informacje na temat wandala, o kontakt. Liczą także na to, że sam sprawca zrozumie bezsens swojego postępowania i dobrowolnie stawi się na komendę. „To ostatni moment, aby uniknąć surowszych konsekwencji” – mówią funkcjonariusze.

Władze miasta zapowiadają, że nie będą pobłażać tego typu zachowaniom. Z każdym kolejnym aktem wandalizmu rośnie nie tylko wartość wyrządzonych szkód, ale również determinacja służb, by doprowadzić sprawcę przed oblicze wymiaru sprawiedliwości. Materiał z monitoringu jest na tyle dokładny, że identyfikacja nie stanowi problemu – to kwestia czasu, a nie możliwości.

Dlaczego ta sprawa jest ważna dla mieszkańców? Koziołki to nie tylko ozdoby – to symbole miasta, które budują więź społeczną i przyciągają turystów. Ich niszczenie uderza w poczucie wspólnoty i obniża komfort życia. Każda taka dewastacja to strata finansowa, którą pokrywamy z naszych podatków. Dlatego tak istotne jest, by sprawca poniósł odpowiedzialność, a inni wiedzieli, że wandalizm nie ujdzie bezkarnie.

W tej chwili najważniejsze jest jedno: sprawca ma jeszcze szansę dobrowolnie zgłosić się na policję i tym samym złagodzić swoje położenie. Jeżeli tego nie zrobi, wkrótce usłyszy zarzuty, a zgromadzone dowody go pogrążą. Służby mają pełny obraz zdarzeń – od godziny, przez ubiór, po użyte narzędzia. Wandal może być pewien, że miasto ma oczy.

Informacje przekazała Straż Miejska oraz Komenda Powiatowa Policji.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Prowadzi redakcję i pilnuje rzetelności, łącząc doświadczenie reporterskie z wrażliwością na sprawy miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!